sobota, 7 października 2017

Zbieramy podpisy pod petycją!

Prezentujemy mapę punktów na Łazarzu, w których można złożyć podpis pod petycją do Pana Prezydenta Jacka Jaśkowiaka, ws. rozpoczęcia prac nad projektem NOWEJ Głogowskiej.
Gdy ją złożymy zadeklarujemy, że oczekujemy testowego wprowadzenia zmian na 4-10 tygodni. Niech wszyscy, którzy się ich obawiają, zobaczą jakie przyniosą korzyści, a jakie będą ich mankamenty. Dopiero wówczas nasza dyskusja będzie rzeczową rozmową, a nie jedynie pokazem lęków albo nadziei.

Mapę będziemy sukcesywnie uzupełniać o kolejne miejsca.





Podpisy można składać:






Rynek Łazarski 8 - Pączuś i Kawusia






Głogowska 29 -  Vege Pizza




Wyspiańskiego 15 -  Cafe Przymiarka 













Sczanieckiej 10/2 - 239                   

niedziela, 24 września 2017

Czy taka ulica, jak Głogowska, może mieć jeden pas ruchu?

Jak pomieścić tak wielką liczbę pojazdów na jednym pasie? Czy ulica się jeszcze bardziej nie zakorkuje? To największe wątpliwości użytkowników..



Tymczasem od lat zarówno poznańscy naukowcy, jak i społecznicy zajmujący się transportem miejskim, apelują o zwężenie ulicy Głogowskiej. Oznacza to powrót do stanu sprzed przebudowy w latach 80. To właśnie ta przebudowa z pięknej, zielonej ulicy zrobiła betonową autostradę w środku miasta, stopniowo likwidując na niej życie i prowadząc do jej degradacji.

Przepustowość ulicy to liczba pojazdów, jakie są w stanie nią przejechać w określonym czasie. Wbrew powszechnemu przekonaniu nie decyduje o tym liczba pasów ruchu - decydujące są wąskie gardła, którymi w miastach są możliwości wjazdu w ulicę na skrzyżowaniach. W przypadku łazarskiego odcinka Głogowskiej decydujące jest skrzyżowanie z ulicą Hetmańską.
Kilka lat temu przepustowość Głogowskiej badał dr Jeremi Rychlewski z poznańskiej Politechniki. Wniosek z badań i obliczeń: przepustowość skrzyżowania przy Hetmańskiej jest ograniczona tak silnie, iż na odcinku do Mostu Dworcowego ruch obsłuży jeden pas. Warunek to wyłączenie świateł za skrzyżowaniem z Hetmańską, by ruch stał się płynny.
Od czasu tego badania liczba samochodów wzrosła, ale przepustowość na skrzyżowania przy Hetmańskiej nie ulega zmianie! Co oznacza, że w jednym cyklu świateł w Glogowską i tak nie wjedzie większa liczba aut. Wnioski z tamtego badania są więc wciąż aktualne - Głogowska może funkcjonować z jednym pasem ruchu w każdą stronę, bez świateł, z wydzielonym torowiskiem dla tramwajów.


Co ciekawe, postulat likwidacji jednego pasa padał także ze strony radnych osiedla św. Łazarz w... 2013 roku, czyli jeszcze w poprzedniej kadencji. I zapisany został w oficjalnym dokumencie Rady Osiedla.

"To już nie to, co kiedyś - mówi Łukasz Prymas, radny z Łazarza. - Trzeba coś zmienić. Handel wymiera, piesi mają problem, długo czekają na światłach, poza tym chodniki zmieniły się w parkingi - wylicza. Radni w swojej długofalowej koncepcji zapisali, kilka koniecznych zmian. Jest pomysł, aby ulicę zwęzić do jednego pasa, a na drugim stworzyć miejsca parkingowe, tak aby samochody zniknęły z chodników. - Takie rekomendacje przekazaliśmy do ZDM. Nie wiemy, czy będzie na to zgoda - zaznacza Łukasz Prymas. Aby ułatwić życie pieszym rada osiedla chce w drugiej kolejności uspokojenia ruchu oraz wydłużenia czasu palenia się zielonego światła. - Póki co skupiamy się na starych uliczkach dochodzących do Głogowskiej - mówi radny."

Cytat za Głosem Wielkopolskim

sobota, 23 września 2017

NOWA Głogowska - dlaczego i po co?

Akcja Nowa Głogowska to oddolne działanie mieszkańców Łazarza, którym skończyła się cierpliwość, aby czekać na ruch “z góry”. Najzwyczajniej w świecie

jesteśmy zmęczeni!

Hałasem, brudem, spalinami, brakiem zieleni… Wspierają nas mieszkańcy sąsiednich dzielnic Poznania, bo Głogowska jest bliska ich sercom.
Naszym celem dalekosiężnym jest gruntowna przebudowa ulicy Głogowskiej: z nowym układem drogowym, szerokimi chodnikami, wyciszonym torowiskiem, estetycznymi przystankami tramwajowymi i zielenią. Jednak to wymaga czasu i środków. Dlatego proponujemy przeprowadzenie zmian etapami i przy rozłożeniu  kosztów.

Pierwszy z etapów to:
- likwidacja sygnalizacji,
- sprowadzenie pojazdów na jeden z pasów ruchu w każdym kierunku
- sprowadzenie miejsc postojowych na “odzyskane” pasy ruchu
- wydzielenie drogi dla rowerów, by uwolnić od nich chodniki
- wzbogacenie ulicy o drzewa w donicach i ławki.





Jakie będą z tego korzyści?

Będzie ciszej
Jeden pas ruchu wymusi wolniejszą jazdę, a brak świateł uczyni ją płynną. To zaś wpłynie na znaczne obniżenie hałasu.

Będzie zdrowiej
Płynny ruch (zamiast konwulsji hamowania przed światłami i gwałtownego z nich ruszania) to także  spadek zanieczyszczeń spalinami i mniej wzbijanych w powietrze, śmiercionośnych pyłów. Czyli - mniejszy smog!
Nie wolno zapominać także o tym, że samochody wprawdzie pojadą nieco wolniej, ale za to płynniej i bez konieczności szukania objazdów świateł bocznymi ulicami.

Będzie bezpieczniej

Po wyłączeniu świateł - wiemy to z doświadczenia i badań - kierowcy nie wykonują ryzykownych manewrów wyprzedzania i chętniej ustępują pierwszeństwa pieszym. Przez wiele miesięcy doświadczyliśmy tego na ruchliwym Moście Teatralnym, gdy sygnalizacja była tam wyłączona, a nikt - ani piesi, ani samochody, ani tramwaje - nie stał na światłach. Ruch był płynny i nie odnotowano żadnego wypadku!
Dzięki zwężeniu do jednego pasa możliwe będzie stworzenie. tzw. azyli dla pieszych - przechodząc przez szeroką jezdnię będzie można bezpiecznie się zatrzymać - dziś trzeba stać bezpośrednio na jezdni, między jadącymi samochodami a tramwajem.



Będzie ładnie i przyjaźnie
Chcielibyśmy sprawić, by Głogowska z miejsca, z którego się ucieka przed hałasem i spalinami stała się miejscem, po którym z przyjemnością chodzi się pieszo, można odpocząć w czasie dłuższego spaceru, wypić kawę, spotkać się z innymi ludźmi. Na którą przyjemniej i bezpieczniej wychodzi się też z dziećmi i która nie jest wyzwaniem dla osób starszych.
Łazarz ma warunki, by stać się dobrym miejscem i do mieszkania, i do handlowania. Równie ‘modną’ dzielnicą, jak dzisiaj Jeżyce.


Będzie się lepiej handlować
Dziś z witryn głogowskich lokali straszą hasła “Lokal do wynajęcia”, “Likwidacja”, “Sklep przeniesiony”... Miejsce sklepów zajmują banki, dla których szyby wystawowe to po prostu reklamowe billboardy - tańsze niż wolnostojące, a też widoczne z daleka... To skutek myślenia o Głogowskiej jak o ulicy przelotowej. Chcielibyśmy poprawić warunki handlu poprzez zaproszenie na ulicę większej liczby ludzi. Pamiętamy, że to ludzie robią zakupy - nie samochody! Więcej osób na ulicy oznacza wzrost korzyści dla handlujących.
Większość klientów sklepów Głogowskiej to mieszkańcy dzielnicy - chcemy zrobić wszystko, by nie uciekali - z braku oferty i lepszych warunków do zakupów - do centrów handlowych.
Gościom targowym i turystom chcemy stworzyć przyjazne warunki wędrówek pieszych, które zachęcą ich do spacerów w głąb ulicy.
Wraz ze wzrostem liczby odwiedzających ulicę, wzbogacać się będzie oferta handlowa; wraz z rozwojem oferty handlowej wzrośnie liczba klientów spoza dzielnicy - sprzyjać temu będzie usprawniony transport publiczny.


Będą miejsca do parkowania
Myślimy o zmotoryzowanych mieszkańcach Łazarza - dzięki wytyczeniu miejsc postojowych w odzyskanym pasie jezdni ich liczba będzie porównywalna, a nawet nieco większa, niż obecnie. Konieczne jest zagwarantowanie miejsc wyładunku dla dostawców obiektów handlowych, które będzie można wytyczyć na narożnikach ulic.





Głogowską naszych marzeń pokazujemy na przygotowanych wizualizacjach - szerokie chodniki, wydzielone torowisko tramwajowe i dużo zieleni, pamiętaliśmy też o rowerzystach i miejscach parkingowych…
Ale - wizualizacje to nie rzeczywistość. Dlatego


proponujemy, by sprawdzić,

jak naprawdę może wyglądać życie na Nowej Głogowskiej. Chcemy to robić wspólnie z innymi mieszkańcami dzielnicy, wsłuchując się w ich głosy, także krytyczne.


Proponujemy wyłączenie świateł oraz zamknięcie po jednym pasie w każdą stronę na kilka tygodni, co pozwoli dokonać obiektywnych pomiarów, a mieszkańcy będą mogli sami przekonać się, czy proponowane zmiany im odpowiadają.
Test taki, roboczo nazywany przez nas “Nowe życie na Głogowskiej” pozwoli zweryfikować nasze propozycje, a jego wyniki pomogą przy projektowaniu Nowej Głogowskiej.






Pierwszy mini test zrobiliśmy 16 września, podczas Międzynarodowego Parking Day. Na pięć godzin zwęziliśmy ulicę i wyłączyliśmy światła na zwężonym odcinku. Obserwowaliśmy jak nadjeżdżające falami  samochody zwalniają tempo, wjeżdżają na jeden pas na tzw. “suwak" i przepuszczają przechodzących pieszych. Doświadczyliśmy jak zmniejszył się hałas; można było rozmawiać nie podnosząc głosu.
Rozmawialiśmy też z mieszkańcami - wspominaliśmy jak było kiedyś, wspólnie snuliśmy wizje przyszłości, wysłuchaliśmy się w obawy związane z proponowanymi zmianami. O marzeniach i niepokojach mieszkańców więcej w naszej relacji z Parking Day.
Słowem - obserwowaliśmy, jak ulica odzyskuje jedną ze swoich najważniejszych funkcji - łączenia ludzi!


Cały czas zbieramy podpisy pod petycją o zaprojektowanie Nowej Głogowskiej przy udziale naukowców i mieszkańców. Petycję niebawem będzie można podpisać w zaprzyjaźnionych łazarskich lokalach oraz na stronie internetowej.   Wizualizacje: Mateusz Wróbel

poniedziałek, 18 września 2017

Impresje z NOWEJ Głogowskiej

W ciągu dwóch i pół godziny na Głogowskiej przeprowadziłam kilkadziesiąt rozmów z osobami, z których najstarsza miała prawie 90 lat, najmłodsza - ok. sześciu. To chłopiec, który zapytał mnie, czy jazda na hulajnodze też na Nowej Głogowskiej będzie możliwa.

Szczerze mówiąc - szłam tam z rezerwą. Mam już trochę dosyć tych kłótni o wyższość rowerzystów nad kierowcami, kierowców nad pieszymi, poszerzania nad zwężaniem i odwrotnie… Dość wyzwisk od lewackich terrorystów, którzy powinni “wyprowadzić się na wieś, jeśli chcą żyć w spokoju i harmonii, bo TU JEST MIASTO”… W ciągu ostatnich dwóch lat brałam udział w wielu konsultacjach społecznych dotyczących zmian w organizacji ruchu i wyglądzie Poznania. Większość z nich wyglądała podobnie i brały w nim udział wciąż te same osoby… Wszystkie były związane ze sporym napięciem, nerwami i bardzo wyczerpujące…
Ale poszłam.
I teraz żałuję, że byłam tak krótko.


W sobotę, między 8.00 a 14.30 było nas na Głogowskiej siedmioro. Włodek, Justyna, Łukasz, dwie Agnieszki, Dawid i ja.

Co tam robiliśmy?


Poprosiliśmy Zarząd Dróg Miejskich, by na odcinku kilkuset metrów wyłączył jeden pas ruchu. Stąd słupki:


IMG_5350.JPG


Wyłączyliśmy  też na tym odcinku światła na przejściach dla pieszych.
To dwa najbardziej kontrowersyjne posunięcia, a jedno nie ma sensu bez drugiego. Chcemy właśnie ‘na żywo’ pokazać, jak to razem działa. Nie tylko samemu to sprawdzić, ale i stworzyć szansę, by mogli zmiany doświadczyć mieszkańcy.


IMG_5401.JPG

Na chodniku zorganizowaliśmy punkt informacyjny i prezentację naszych propozycji dla Nowej Głogowskiej.  Na sztalugach ilustracje rozwiązań dla różnych fragmentów ulicy. Pokazywały, jak wygląda dziś, a jaką chcielibyśmy ją widzieć w bliższej i dalszej przyszłości. Ze spokojniejszym ruchem, chodnikami bez rowerów, zieloną jak niegdyś, w czasach jej świetności.
Były ulotki i stolik, przy którym można było podpisać petycję albo wypełnić ‘ankietę potrzeb’.


IMG_5355.JPG


Większość przechodniów, nawet tych obładowanych zakupami, zatrzymywała się z zaciekawieniem. Oglądali zdjęcia i wizualizacje. Wielu przyjemność sprawiało identyfikowanie znajomych miejsc, odgrzebywanie w pamięci wspomnień - gdzie był kiedyś sklep, a gdzie restauracja. Z uwagą odkrywali nowe szczegóły i byli zaskoczeni, jak niewiele potrzeba, by tę przestrzeń zmienić na bezpieczne i przyjazne do życia miejsce.



IMG_5368.JPG


Słuchaliśmy skarg:
Że teraz tu tylko banki i lombardy.
Że ciężko przejść przez jezdnię z jednej strony ulicy na drugą
Że kierowcy bez kultury, a rowerzyści bez wyobraźni
Że beton zamiast zieleni (ojej, ile tu było drzew - dziwi się młoda dziewczyna, która wraz z mamą ogląda prezentację i obecne w niej zdjęcia sprzed 70 lat)
Że z dziećmi do parku daleko, skrawek zieleni by się przydał bliżej.
Że hałas i nawet latem nie można okna otwierać.
Że smog...

IMG_5393.JPG
.

Omawialiśmy niepokoje:
- Bez świateł samochody nas rozjadą. Nie będzie dało się przejść - martwi się pani z zakupowym wózkiem. Tłumaczę cierpliwie i pokazuję na jezdnię i ilustracje. Proszę zobaczyć - jest sznur samochodów, a jadą wolno. Przed chwilą Pani przechodziła i nawet nie zauważyła, że światła są wyłączone!
- I tu - kiedy indziej pokazuję ilustracje “z przyszłości” - widzi pan, jezdnia nie jest prosta, tylko biegnie w kształcie litery S. - No tak, to trzeba zwolnić - konstatuje pan.

IMG_5374.JPG


Obok W. zapewnia, że liczba miejsc parkingowych się nie zmieni, na niektórych odcinkach nawet będzie ich więcej. Ale - mówi W. - jak daleko ma pan to tramwaju? 100 metrów? Możliwe, że do samochodu też trzeba będzie podejść - można zapewnić miejsca, ale nie można dać gwarancji, że każdy będzie mógł stanąć pod swoją bramą - bo tego po prostu zrobić się nie da. Ani teraz, ani w przyszłości.

- Nie rozumiem, o co tu chodzi - rzuca jakaś pani, a ton ma lekko zaczepny.
- Ależ chętnie wytłumaczę - uśmiecham się.
- A nie, nie chcę nic słyszeć - mówi i szybko odchodzi. Ale wraca, jeszcze czterokrotnie. Tym razem rozmawia z nią Ł.
Dwóch mężczyzn energicznie przechodzi obok, nawet się nie zatrzymują, ale komentują tak, by wszyscy słyszeli: "Banda idiotów, niedługo całe miasto zamkną".


IMG_5377.JPG


Czy jeszcze tu będziecie kiedyś? Powiedziałabym sąsiadce - pyta starsza pani.
Jak będzie akcja sadzenia drzew - zawiadomcie, chcę sadzić razem z wami - prosi inna.

A. biegnie do ksero, bo skończyły się listy z rubrykami do zbierania podpisów pod petycją do Prezydenta. Chwilami do stolika czeka naraz kilka osób chętnych, by złożyć podpis. Ludzie pytają też o Kolejową i Rynek Łazarski - powtarzają się uwagi, że tak mało w nowym projekcie rynku jest zieleni… Musimy zapewniać, że to nie ostatnia nasza obecność na Głogowskiej, a dopiero początek.



IMG_5364.JPG



O 14.00 panowie z ZDM włączyli  światła, uruchomili na powrót drugi pas ruchu,i samochody przyspieszyły. A my znów musieliśmy zacząć krzyczeć, by się nawzajem słyszeć...
Dwie godziny minęły w oka mgnieniu. To były dwie godziny zaskoczeń. Zaskoczyło mnie, jak bardzo mieszkańcom zależy na ich ulicy. Jak chętnie dyskutują o tym, co chcieliby tu zmienić. Jak dużo w nich otwartości, ciekawości i życzliwości, a jak niewiele agresji, w którą obrastają dyskusje w internecie. Jestem im za to bardzo wdzięczna! Za zaangażowanie i poświęcony Głogowskiej czas. Za chęć włączenia się  w pracę nad jej zmianą na lepsze. Także za wszystkie wątpliwości i zastrzeżenia, którymi się z nami dzielili. Za inspiracje. Za poczucie, że tak wiele nas łączy!
Naładowaliśmy akumulatory. Bardzo się przydadzą, bo niebawem  wrócimy…
Tu przeczytasz, czym jest projekt NOWA Głogowska

piątek, 15 września 2017

Co to jest NOWA Głogowska?



NOWA Głogowska to koncepcja zmian na lepsze na Łazarzu.





1. Wstęp

Ulica Głogowska - jak każda główna ulica śródmieścia dużego miasta w dobie ewolucji miasta dyktowanej przez utopię myślenia modernistycznego (Karta Ateńska ) - została przekształcona w korytarz transportowy służący przemieszczaniu się mieszkańców rozpraszającego się miasta, by mogli się oni z miasta wyprowadzić i do niego dojeżdżać. Tymczasem główna ulica miasta tradycyjnie prócz funkcji transportowej ma też dwie inne ważne funkcje, handlową i społeczną. O nich nie tyle w modernizmie nie myślano, co świadomie niwelowano. Ulica nie miała być już miejscem spotkania, gdyż stare dzielnice śródmiejskie traktowano jako zło, jako coś do wyburzenia w przyszłości. Handel początkowo miał się uchować, ale w przyszłości miał ustąpić nowoczesnym, przestronnym kompleksom handlowym.






I tak, metodą prób i błędów, wymyślono rewitalizację - działania czyniące dzielnice przyjaznymi do życia. Dorobek cywilizacyjny, wypracowany głównie przez miasta Europy północno-zachodniej, został skodyfikowany w Karcie Lipskiej. Karta Lipska odrzuciła zasady prymatu mobilności nad warunkami życia, stawiając tamę dla nieefektywnego ruchu samochodowego jako nadrzędnego celu. Dla ulic jak Głogowska oznaczało to przywracanie im charakteru, który godzi transport publiczny, ruch samochodowy, ruch pieszy i działania dla przyjemnego przebywania na ulicy i handlu.


Polskie zapóźnienie rozwojowe sprawia, że jesteśmy dopiero w środku procesów, które zachodziły w Europie Zachodniej w latach 70. i 80. XX w. Dlatego dzisiaj proponujemy przywrócenie Głogowskiej mieszkańcom i z tego wziął się projekt NOWA Głogowska.
Kim jesteśmy my? Przede wszystkim mieszkańcami Łazarza, ale i aktywistami z innych dzielnic ze stowarzyszenia Urbanator, wsparły nas także stowarzyszenia Lepszy Poznań, Mobilny Poznań i SIW Poznaniacy.



2. Koncepcja NOWA Głogowska


W latach 80. XX w poszerzono Głogowską do dwóch pasów ruchu. W 2006 roku zakończyła się przebudowa utrwalająca tę rozbudowę. Ze względu na brak miejsca przeprowadzono ją z całkowitym lekceważeniem potrzeb mieszkańców Łazarza, a w paru miejscach i z naruszeniem prawa (niewymiarowe szerokości pasów ruchu, zbyt wąskie i niebezpieczne przystanki tramwajowe). Głogowska została przemieniona w "ściek komunikacyjny". Dziś Głogowska to miejsce, z którego każdy chce się jak najszybciej oddalić. Jak ma żyć handel w takim otoczeniu? Jak ludzie mają chcieć się spotykać na Głogowskiej?
Nasza inicjatywa polega na przywróceniu podstawowego ładu w przestrzeni. To nie jest pomysł na rewolucję. To początek zmian, które chcielibyśmy widzieć dla Łazarza na wiele dekad. 



Jak może wyglądać Głogowska?


Poniżej prezentujemy wybrane wizualizacje:
- stanu dzisiejszego,
- stanu w 5 lat po zmianach, gdy zostaną umieszczone donice z drzewkami, które trochę podrosną,

- stanu za 30 lat, po przebudowie i posadzeniu drzew w gruncie, co chcielibyśmy, aby stało się najdalej za 10 lat.




widok na przystanek Rynek Łazarski






Widok na Chłodną








Z przystanku Rynek Łazarski






Przy Stablewskiego







 Z przystanku przy Strusia







3. Jakie korzyści da realizacja koncepcji NOWA Głogowska?

Skupienie ruchu samochodów na jednym pasie pozwoli wyłączyć sygnalizacje świetlne. Będzie można stworzyć azyle dla pieszych między pasem samochodów i torowiskiem tramwajów, co zapewni bezpieczeństwo: samochody pojadą "esowanym" torem jazdy, więc pojadą wolniej, parkowanie na jezdni zwolni wąski pas na drogę rowerową, a ruch samochodowy - mimo jednego pasa - poza szczytem przejedzie nawet szybciej, niż dzisiaj, dzięki wyłączonym sygnalizacjom.




NOWA Głogowska bez świateł to szansa dla mieszkańców:

- bezpiecznie przejdziesz na drugą stronę! 
- płynnie pojedziesz tramwajem, samochodem i rowerem!
- zmniejszy się ruch na Kasprzaka, Małeckiego dzięki lewoskrętom
- pojawi się miejsce na powrót zieleni na ulicę!
- będzie ciszej i mniej zanieczyszczeń!



WAŻNE PYTANIA

1. Czy na przejściu dla pieszych bez świateł będzie bezpiecznie?

Szerokie azyle między jezdnią i torem zapewnią bezpieczeństwo. Możesz tu zaczekać przepuszczając pojazdy. Auta jadą wolno, gdyż jezdnia poprowadzi je zygzakiem.

2. Jest tylko jeden pas - czy to nie zwiększy korków?

Inżynierowie z Politechniki wyliczyli, że likwidacja świateł upłynnia ruch samochodów. Auta jadą wolniej, ale nie zatrzymywane przez światła ostatecznie szybciej docierają do celu.

3. Zmiana na pewno zwiększy ruch na Kasprzaka i Małeckiego!

Odwrotnie. Dzięki azylom dla pieszych można przywrócić skręty w lewo, więc nie będzie powodu, by jechać bocznymi ulicami.

4. Czy takie zmiany odbędą się kosztem miejsc parkingowych?

Policzyliśmy to: od Dworca Zachodniego do Hetmańskiej przybędzie miejsc postojowych i to pomimo donic  z drzewami.

5. Jeden pas to na pewno więcej spalin i hałasu!

Hałas to w dużej mierze szum opon, który przecież zmaleje. Spaliny to tylko niewielka część. zanieczyszczeń, a główna to pyły wzbudzane tym mocniej, im szybciej samochody jadą i ostrzej hamują.