Tymczasem od lat zarówno poznańscy naukowcy, jak i społecznicy zajmujący się transportem miejskim, apelują o zwężenie ulicy Głogowskiej. Oznacza to powrót do stanu sprzed przebudowy w latach 80. To właśnie ta przebudowa z pięknej, zielonej ulicy zrobiła betonową autostradę w środku miasta, stopniowo likwidując na niej życie i prowadząc do jej degradacji.
Przepustowość ulicy to liczba pojazdów, jakie są w stanie nią przejechać w określonym czasie. Wbrew powszechnemu przekonaniu nie decyduje o tym liczba pasów ruchu - decydujące są wąskie gardła, którymi w miastach są możliwości wjazdu w ulicę na skrzyżowaniach. W przypadku łazarskiego odcinka Głogowskiej decydujące jest skrzyżowanie z ulicą Hetmańską.
Kilka lat temu przepustowość Głogowskiej badał dr Jeremi Rychlewski z poznańskiej Politechniki. Wniosek z badań i obliczeń: przepustowość skrzyżowania przy Hetmańskiej jest ograniczona tak silnie, iż na odcinku do Mostu Dworcowego ruch obsłuży jeden pas. Warunek to wyłączenie świateł za skrzyżowaniem z Hetmańską, by ruch stał się płynny.
Od czasu tego badania liczba samochodów wzrosła, ale przepustowość na skrzyżowania przy Hetmańskiej nie ulega zmianie! Co oznacza, że w jednym cyklu świateł w Glogowską i tak nie wjedzie większa liczba aut. Wnioski z tamtego badania są więc wciąż aktualne - Głogowska może funkcjonować z jednym pasem ruchu w każdą stronę, bez świateł, z wydzielonym torowiskiem dla tramwajów.
Co ciekawe, postulat likwidacji jednego pasa padał także ze strony radnych osiedla św. Łazarz w... 2013 roku, czyli jeszcze w poprzedniej kadencji. I zapisany został w oficjalnym dokumencie Rady Osiedla.
Cytat za Głosem Wielkopolskim
Od czasu tego badania liczba samochodów wzrosła, ale przepustowość na skrzyżowania przy Hetmańskiej nie ulega zmianie! Co oznacza, że w jednym cyklu świateł w Glogowską i tak nie wjedzie większa liczba aut. Wnioski z tamtego badania są więc wciąż aktualne - Głogowska może funkcjonować z jednym pasem ruchu w każdą stronę, bez świateł, z wydzielonym torowiskiem dla tramwajów.
Co ciekawe, postulat likwidacji jednego pasa padał także ze strony radnych osiedla św. Łazarz w... 2013 roku, czyli jeszcze w poprzedniej kadencji. I zapisany został w oficjalnym dokumencie Rady Osiedla.
"To już nie to, co kiedyś - mówi Łukasz Prymas, radny z Łazarza. - Trzeba coś zmienić. Handel wymiera, piesi mają problem, długo czekają na światłach, poza tym chodniki zmieniły się w parkingi - wylicza. Radni w swojej długofalowej koncepcji zapisali, kilka koniecznych zmian. Jest pomysł, aby ulicę zwęzić do jednego pasa, a na drugim stworzyć miejsca parkingowe, tak aby samochody zniknęły z chodników. - Takie rekomendacje przekazaliśmy do ZDM. Nie wiemy, czy będzie na to zgoda - zaznacza Łukasz Prymas. Aby ułatwić życie pieszym rada osiedla chce w drugiej kolejności uspokojenia ruchu oraz wydłużenia czasu palenia się zielonego światła. - Póki co skupiamy się na starych uliczkach dochodzących do Głogowskiej - mówi radny."
Cytat za Głosem Wielkopolskim

Mieszkam na Łazarzu i całkowicie popieram zwężenie Głogowskiej do jednego pasa. Ta ulica wtedy od razu odżyje.
OdpowiedzUsuńDokładnie, wróci na nią handel, ludzie, menele wymrą, czynsze zmaleją, popłynie miód i mleko.
OdpowiedzUsuńJaka kontrpropozycja?
Usuń